Konkurs „MP3 przyszłości” – super nagroda za kreatywność

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedintumblrmailFacebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedintumblrmail

Konkurs „MP3 przyszłości” rozpoczęty – konkurs trwa 7 dni od dziś ->  14 – 20.01.2011.

Wyobraź sobie, że Philips może stworzyć tylko dla Ciebie odtwarzacz MP3. Sam wybierasz kolor, kształt, materiał, z którego jest on wykonany. Opisz swoją wymarzoną MP3 poniżej dodając wpis komentarza, pamiętaj aby podać prawdziwy adres e-mail. Najlepsza zdaniem Redakcji  odpowiedź (komenatrz), zostanie nagrodzona stereofonicznymi słuchawkami marki Philips.

Regulamin dla konkursu „MP3 przyszłości” : kliknij tutaj.

W ramach kampanii „Fascynacja dźwiękiem z Philips” uruchomiona została witryna www.fascynacjadzwiekiem.pl. Ekspertem muzycznym kampanii  jest Marek Niedźwiecki, wybitny dziennikarz muzyczny.

Tags:
  • Ciężko powiedzieć z czego powinien być wykonany idealny odtwarzacz mp3, najlepiej by było gdyby był eteryczny bo jakikolwiek kształt by to nie był wcześniej czy później zacznie przeszkadzać.
    Druga sprawa to odporność na wstrząsy, powinien być lekki i niezniszczalny a jakaś taka filozoficzna część mnie podpowiada mi, że im będzie lżejszy tym mniej uszkodzeń spowoduje jego upadek.
    Więc zdecydowanie tak, odtwarzacz powinien być eteryczny 🙂
    Umieszczenie przycisków sterowania to druga rzecz, generalnie najlepiej by było gdyby ich nie było a odtwarzacz zmieniał muzykę na dokładnie taką jaką ja chce bez mojej interakcji – ale to chyba niewykonalne. Dlatego też przyciski powinny być ułożone intuicyjnie tak aby można było je wciskać nawet w kieszeni. Bardzo dobrym rozwiązaniem byłoby też gdyby przyciski były na kablu od słuchawek – taki dodatek bo nie zawsze chce się szukać urządzenia po kieszeni.
    No i teraz ciężka sprawa – słuchawki. Ogólnie kabel wcześniej czy później zaczyna irytować zawadzając o wszystko i wyrywając słuchawkę z ucha, jeszcze gorzej jest gdy słuchawki są na pałąku – wówczas może się w człowieku zagotować. Tak więc słuchawki powinny być bezprzewodowe, małe i najlepiej eteryczne 🙂
    Teraz może troszkę o wyświetlaczu – powinien być czytelny, najlepiej gdyby był duży no ale taki być nie może bo odtwarzacz z założenia miał być mały … no tak więc musi zatem zajmować całą dostępną przestrzeń tak aby przyciski nie zasłaniały i nie przeszkadzały podczas użytkowania w odczycie danych z niego.
    Więc mamy już piękny wyświetlacz, który zapewne będzie pożerał więcej baterii podczas 5 sekund podświetlenia aniżeli godzina odtwarzania muzyki … no więc potrzebujemy mini elektrowni atomowej, tak aby odtwarzacz grał bez ładowania tydzień … a najlepiej dwa 🙂
    A teraz może wymiana danych i kabelki. Nie lubimy kabelków! Wymiana danych obowiązkowo musi być bezprzewodowa, więc albo WiFi albo BT (to dopiero będzie pożerało baterię). Kabelki zostawmy dla masochistów, jedyny jaki będzie akceptowalny to ten, którym będziemy ładować superwydajny akumulator – co oczywiście ma trwać maksymalnie 15 minut.
    No dobra pora na chyba naj naj najważniejszą część czyli pojemność, która musi być oczywiście nieskończona 🙂
    Nierealne? Może dzisiaj tak, ale ciekawe kiedy coś takiego powstanie.

  • Obudowa powinna być wykonana z czarnego odpornego tworzywa powleczonego matową anty-poślizgową powłoką. Powinna mieć zaokrąglone rogi. Grzbiet obudowy powinien być wykonany z matowego, srebrnego metalu.

    Przyciski manualne powinny być dość duże, tak aby istniała swobodna możliwość dokonywania np. zmiany piosenek (na pamięć) bez konieczności wyjmowania odtwarzacza z kieszeni.

    Design powinien być oszczędny, prosty, powinien go cechować minimalizm, bo to on budzi respekt.

    W moim idealnym odtwarzaczu mp3 nie istniałby problem plączących się kabelków. Poduszeczki na słuchawki wykonane by miał z trwałej i niezsuwającej się gąbki.

    Odtwarzacz powinien posiadać duży, kolorowy i częściowo dotykowy wyświetlacz. Odtwarzacz powinien być pojemny, posiadać radio, dyktafon. Powinien też posiadać opcje takie jak: układanie list najlepszych piosenek odpowiadających nastrojowi danego dnia. I najważniejsze, powinien zawierać opcję cofania/przewijania utworu. Czasem koszmarny utwór zawiera kilka fajnych wersów na początku 3 zwrotki, samego utworu nie da się słuchać, a tylko tych kilku wersów będących prawdziwą perłą.

    Poza tym powinien posiadać i baterię, i opcję ładowania przez usb. Samo źródło zasilania powinno trzymać piekielnie długo.

  • Muzyka jest dla mnie całym życiem ….

    Popatrzmy praktycznie. Materiał? Byle by mocny i wytrzymały. Kształt? Zostawiam do designerom. Kolor. Dla mnie idealnie ciemnozielony, ale ważne, aby była cała paleta kolorów, od różu dla płci pięknej po klasyczną czerń i biel.

    Idealny odtwarzacz mp3 musi jak dla mnie być funkcjonalny na każdym polu. Przede wszystkim jakaś klamra lub przypinka, pozwalająca na wygodne trzymanie go przy ciele, a nie w kieszeni. Do tego minimum dwa wyjścia słuchawkowe, aby móc dzielić się muzyką z kimś bliskim na bieżąco. Móc powiedzieć: ‘musisz ze mną usłyszeć tę piosenkę, o właśnie ten moment’.

    Wyświetlacz … musi być czytelny. Ale chyba naprawdę liczy się to, co możemy zobaczyć na ekranie. Zarządzanie biblioteką musi być szybkie i intuicyjne. Playlisty, ulubione, czy wygodny dostęp do audiobooków lub podcastów. Do tego moje wymarzone MP3 synchronizuje się z oprogramowaniem, czy to dedykowanym (a czemu by nie) czy zewnętrznym np. Winamp czy foobar.

    Bo … Muzyka jest dla mnie całym życiem …

    Mój wymarzony mp3 odtwarza nie tylko mp3, ale także formaty otwarte lub bezstratne. FLAC? MPC? Nie chcę myśleć ‘czy na moim mp3 to pójdzie?’. Ma pójść, i do tego brzmieć świetnie. … Dokładnie, przetwornik dźwięku, czy jak to się nazywa, ma sprawiać, że muzyka z mojego odtwarzacza będzie brzmiała po prostu Wspaniale. Że głos Z. Zamachowskiego czytającego książkę będzie czysty i pozwalający zatopić się totalnie w treści słów.

    I na koniec. Słuchawki… Mój odtwarzacz mp3 nie ma słuchawek. Dobre słuchawki dobiorę sobie sam.

  • qqłka

    idealny odtwarzacz mp3, albo raczej megakombajm muzyczny 🙂

    wygląd:
    – wielkość ok 3 baterii AAA / pudełka od zapałek;
    – obudowa aluminiowo-szklana wymienialna, odporna na uszkodzenia i porysowania;
    – wyraźny panel dotykowy ze szkła utwardzanego zajmujący powierzchnię jednej ścianki urządzenia, gdzie z większej odległości widoczna byłaby informacja o utworze, godzina, stan baterii, info RDS, czy też np. pojawiający się tekst odtwarzanych piosenek;
    – możliwość podłączenia słuchawek za pomocą bluetooth, bezpośrednio do portu 3,5 mm w odtwarzaczu, czy też za pomocą kabelka-przejściówki 3,5 mm z wbudowanym pilotem;
    – możliwość mocowania urządzenia na pasku od spodni, jako smyczy na szyję, czy też za pomocą opaski do ramienia;

    hardware:
    – bardzo dobre parametry dźwięku / czysty i mocny sygnał wyjściowy;
    – pamięć: 2 sloty na karty mikro SD do 32 GB pojemności każda 🙂
    – wejście stereo 3,5 mm, za którego pośrednictwem możliwe byłoby nagrywanie dźwięków (np, przez zewn. mikrofon), ale również konwertowanie „w locie” z odtwarzacza CD do plików odtwarzanych przez urządzenie (np. *ape) z zachowaniem info o utworach;
    – radio stereo RDS z możliwością zgrywania utworów do pliku wraz z informacją o utworze / rozpoznawanie początku i końca nagrywanego utworu;
    – mikrofon czuły z redukcją szumów / możliwość rozpoznania słuchanego utworu, (np. z głośnika w restauracji) i zapisaniem tej informacji do pliku;
    – zasilanie z jednego akumulatorka/baterii AAA, ładowanie i kalibracja z portu USB wbudowanego w urządzenie max do 1h
    (przy niskim stanie baterii po każdym utworze muzycznym podwójny sygnał dźwiękowy / koniec z pikaniem podczas słuchania);

    software:
    – najlepiej, gdyby urządzenie było tylko platformą na której instaluje się oprogramowanie podobne do np. winamp’a czy aimp’a. dzięki czemu możliwość odczytywania wszelkiego rodzaju plików muzycznych *.wav, *.mp3, *.flac czy *.ape byłaby czymś normalnym, a system ten w zależności od pojawiania się nowych formatów plików muzycznych umożliwiałby ich odtwarzanie;
    – przy podłączeniu do innych urządzeń (komputera, komórki, drugiego odtwarzacza) za pomocą USB/Bluetooth, rozpoznawalność jako dysku zewnętrznego z możliwością edycji katalogów i przechowywaniem innego formatu plików (funkcja pendrive);
    – łatwa obsługa i organizacja utworów, rozpoznawanie na: utwory, wykonawców, albumy, bądź tez po katalogach utworzonych na urządzeniu).
    – oprogramowanie powinno mieć dostęp do sporej bazy danych, z której pobierało by informacje o plikach muzycznych i dowolnie synchronizowałoby bądź edytowałoby te dane z utworami w urządzeniu (zmiana nazwy utworu /katalogu jako albumu + wpisanie informacji do plików + ściągnięcie okładki albumu i tekstów piosenek);

  • Jacek

    A ja bym chciał zwykłą kulkę z dziurką na słuchawki 🙂 Najlepiej ogumowaną, żeby można było sobie porzucać.

  • Dominika

    Mp3 przyszłości według Dominiki 🙂

    Po pierwsze mp3 przyszłości musi być idealnie do mnie dopasowana, po drugie musi mieś fajne funkcje i super jakość dźwięku:

    – funkcja rozpoznawania muzyki , gdy np. w radiu usłyszę fajny kawałek, a nie wiem kto jest jego wykonawcą, moja mp3 nie tylko powie mi kto to śpiewa ale także od razu połączy się z Internetem i ściągnie ten utwór wprost do mojej kieszeni

    – słuchawki już się nie plączą, gdyż moja mp3 ma słuchawki bezprzewodowe, oczywiście jeśli chcę przełączyć do następnego utworu lub ściszyć muzykę wystarczy, że nacisnę przycisk na jednej ze słuchawek. Mało tego- w zestawie są dwa komplety słuchawek, tak na wypadek gdybym chciała podzielić się fajnym kawałkiem z przyjacielem

    – moja mp3 przyszłości ma ekstra wygląd, wykonana jest z prostokątnego, lekkiego kawałka metalu, z jednej strony ma wysokiej rozdzielczości szklany wyświetlacz, na którym będę widzieć wszystko (oprócz odcisków palców) nawet w pełnym słońcu.

    – moja mp3 mimo małych rozmiarów (3cm x 4cm) ma super rozszerzalną obudowę i ukrytą w niej drugą połowę wyświetlacza. Urządzenie po rozsunięciu ma idealnie płaski wyświetlacz o wymiarach 6 cm x 4cm ! Dzięki temu mogę oglądać na mojej mp3 nawet teledyski w wysokiej rozdzielczości.

    – moja mp3 przyszłości ma w zestawie 3 akcesoria umożliwiające wygodne używanie –

    1. Klips, dzięki któremu mogę przypiąć urządzenie do spodni czy do kurtki – klips jest demontowany, dzięki czemu jeśli go nie potrzebuję to mogę go odczepić.

    2. Łańcuszek – a raczej linka przypominająca srebrno-szklany łańcuszek na którym mogę zawiesić swoją piękna mp3 i nosić ją jak wisiorek na szyi

    3. Zausznik – dzięki czemu mogę swoją mp3 przypiąć bezpośrednio do ucha. Oczywiście zausznik ma miejsce do przypięcia słuchawki 
    – moja mp3 lubi tak jak ja sporty wodne jak i spacery w deszczu, ma wodoszczelną obudowę i jest odporna na wstrząsy i zarysowania.

    – baterie wytrzymać muszą cały tydzień słuchania muzyki, a ładowanie musi odbywać się także przez usb mojego laptopa.

    – z fajnych funkcji przydałby się jeszcze podpowiadacz muzyczny – gdy spodoba mi się jakiś utwór, moja mp3 zaproponuje mi utwory, które również mogą mi się spodobać

    – oczywiście mp3 pamięta o moich znajomych, dlatego umożliwi mi dzielenie się bezpośrednio na facebooku ulubionymi utworami

  • mayday

    Idealny i spersonalizowany tylko do mej skromnej osoby odtwarzacz mp3 marki Philips powinien przede wszystkim spełniać najważniejszą funkcję w tak krystalicznie czysty sposób, żeby każdy dźwięk potrafił mną zawładnąć, powodując niejednokrotne odczucie stada pędzących ciarek i gęsią skórkę na całym ciele. Wygląd, kolor, materiał… te kwestie grają drugoplanowe role. Jednak myślę sobie, że mógłby on mieć np. kształt opaski na rękę, nogę, szyję… w każdym bądź razie mógłby być nie tylko grajkiem, ale i ciekawą niebanalną, wszystkoodporną ozdobą. Gdyby jeszcze inżynierowie stworzyli prototyp specjalnie dla mnie, który czerpałby energię z naturalnego ciepła mojego ciała, a pojemność wyniosłaby np. 256 GB szybkiej i wstrząsoodpornej pamięci oraz dodali idealnie brzmiące, nie łapiące zakłóceń słuchawki bezprzewodowe (zasilane podobnie jak odtwarzacz energią cieplną ciała) – wtedy słuchanie muzyki stałoby się dla mnie rytuałem, odczuwaniem prawdziwej fascynacji dźwiękiem. Czego sobie (i Wam zresztą również) z całego serca życzę.