Tysiąc złotych za mp3, czyżby kolejny raz spółka Harpo Media przeginała?

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedintumblrmailFacebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedintumblrmail

Kilka dni temu działania białostockiej kancelarii prawnej Pro Bono opisywało Metro, która złożyła 13 tys. doniesień do białostockiej prokuratury przeciw internautom w związku z nielegalnym rozpowszechnianiem książek i muzyki w sieci Torrent i na portalu Chomikuj.pl. Kancelaria zgadza się na wycofanie doniesienia, jeśli internauta zapłaci odszkodowanie od 100 do 20 tys. zł. Po publikacji okazało się, że na Chomikuj.pl (tak, ten serwis też Cię sprzeda!) działa też inna antypiracka firma.

Wysyłając pisma sygnowane hasłem „Kampania Antypiracka”, spółka Hapro Media żąda wypłaty gigantycznych odszkodowań za udostępnianie muzyki w sieci. Czytelniczka „Metra” dostała wezwanie do zapłaty na tysiąc złotych za umieszczenie na Chomikuj.pl jednego utworu Eweliny Flinty. Plik z utworem był przechowywany na prywatnym chronionym hasłem koncie (!). Co więcej, na wezwanie administracji portalu dziewczyna usunęła plik z konta. Mimo to, po miesiącu mailem dostała propozycję ugody: albo płaci 1000 zł, albo sprawa trafia do sądu.
– Sporządziliśmy pismo, w którym wytłumaczyliśmy, iż nasza klientka nie dopuściła się rozpowszechniania utworu, a jedynie jego użytkowania na potrzeby własne. Dodatkowo poinformowaliśmy, iż dany plik nie został z konta naszej klientki pobrany przez żadnego innego użytkownika. – mówi Robert Utrata, prawnik pełnomocnik naszej czytelniczki.

Co ciekawe, jak zwykle w tego typu polskich przypadkach kampania Antypiracka nie przedstawiła żadnych dokumentów potwierdzających, że mogło stać się inaczej. Zastanawia też wysoka kwota odszkodowania. Zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich maksymalna wysokość zadośćuczynienia to trzykrotność sumy, za którą można w internecie kupić utwór. W przypadku piosenki Flinty odszkodowanie wynosiłoby ok. 10 zł. Czyżby reszta tej kwoty (990 pln) miała by trafić do kieszeni spółki ?

Oczywiście, Kampania Antypiracka ustąpić jednak nie zamierza (wiadomo kasa leży w domach młodych ludzi wystarczy tylko po nią sięgnąć!). Przedstawiciel Harpo Media – nie chciał się przedstawić (ojoj, wstydzimy się że pracujemy w danej firmie?) – wysokość odszkodowania najpierw uzasadniał kosztami sądowymi, a potem dodał, że takiej kwoty zażądała firma, którą Harpo reprezentuje. Kim jest tajemnicza firma? Nie wiadomo. … a może jej nie ma, tak czy siak i tak na rozprawie musiało by to zostać ujawnione.

Zapraszam również do bloga Olgierda w tym temacie –> http://olgierd.bblog.pl/wpis,jeszcze;o;wezwaniach;wysylanych;przez;hapro;media,45761.html

Swoją drogą, jakim trzeba być naiwniakiem, aby udostępniać mp3 na polskich serwisach, które wiadomo, że prędzej czy później – przestraszone pismem od spółki (!) czy prokuratury udostępnią dane użytkowników (tj. adresy e-mail i numery IP komputerów). Ale uwaga,   zgodnie z prawem udostępnić te dane musi serwis tylko w wypadku podejrzenia złamania prawa przez użytkownika  – pod warunkiem, że wniosek o przekazanie danych składają organa ścigania lub właściciel całościowych majątkowych praw autorskich. Ponoć dwuosobowa (!?)  Hapro Media Polska Sp. z o.o. nie robi tego już pierwszy raz, jeszcze w 2010 roku było o tym głośno (link).

Pomijając ten fakt, jeśli w chomiku masz mp3 lub  filmy, skasuj je dla swojego dobra, póki czas. Albo może nie, ciekawe czy jakby mp3 podmienić na piosenkę śpiewaną przez Ciebie, w stylu mam psa tra la  la – i zostawić oryginalny tytuł pliku ! To niech ci udowodnią w sądzie (już widzę zapłakane ze śmiechu oczy biegłego), że to śpiewa np. Natalka Kukulska !

Źródło: Dziennik Metro, cięte komentarze własne

Tags:,