Sezon rowerowy już dawno rozpoczęty

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedintumblrmailFacebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedintumblrmail

Dziś z lekka inny wpis. Patrząc na ostatnie anomalie pogodowe można się zapytać (także samego siebie), czy w śniegu majowym także da się jeździć na rowerze?  Spotkałem ostatnio kumpla, którego jakiś czas nie widziałem, on widząc mnie na rowerze pyta: O widzę, że sezon rowerowy rozpocząłeś? Ja mu odpowiedziałem z rozbrajającym uśmiechem, że jasne, tyle że od pierwszych dni marca kiedy przestało być mokrawo i strasznie zimno.

Z racji, że sezon na komunię także się rozpoczął, tylko patrzeć, jak na ulicę wyjadą młodzi rowerzyści. Niestety, ale chyba nie u nas. A to dlatego, że hitem tegorocznym jest nadal drogi sprzęt elektroniczny, a nie sportowy, jak to kiedyś bywało. Pomijam zegarki z melodyjką, które teraz zastąpił dowolny smartphone z obsługą MP3. Dzieci coraz dłużej siedzą w domu bez względu na pogodę, bo przecież internet i gry na maksa wciągają. Dlatego ogólnie obecnie więcej widać rowerzystów w wieku >18 niż poniżej. Bo ci co jeżdżą traktują to jako sposób poruszania się, a niekoniecznie zabawy, jak to ma miejsce w przypadku młodych właścicieli rowerów.

Jeśli jednak należysz do grona osób, które kochają swój jednoślad, może zainteresują cię koszulki rowerowe, które wystawiłem na aukcje. Oczywiście są one fabrycznie nowe, są rozpinane na całej długości (zamki YKK) i mają najbardziej popularny rozmiar, czyli M.

Pamiętajmy, że rower zapewnia niczym nieskrępowaną swobodę, daje satysfakcję z osiągnięcia celu, poprawia kondycję i jest sprzymierzeńcem zdrowego trybu życia. Poza tym szczególnie w mieście na dystansach do ~7 km jest najszybszym środkiem lokomocji.

  • Co do miejskich rowerzystów to śmieszy mnie to, że większość jeździ na rowerach górskich 😀 Typową szosę czy nawet holenderkę łatwiej spotkać poza miastem – świat staje na głowie 😉

  • Też tak myślałem do kiedy nie :
    a) złamałem kierownicy podjeżdżając na chodnik
    b) wbiłem widelec
    c) raz w miesiącu musiałem zmieniać „łańcuszek” w piastach kół

    Wrocław, jak większość miast, ma pełno dziur, wysokich krawężników (czyt.hopków), czy po prostu nierówności. Poza tym do górala można założyć miejskie opony i śmigać … Ilość dziur złapanych w terenie: 1, ilość złapanych w mieście: trudno zliczyć