Zapychaczom – mówimy stanowcze nie!

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedintumblrmailFacebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedintumblrmail

…czyli dlatego liczy się jakość, a nie ilość. Ogólnie mówi się i pisze, że CMS dają możliwość prostego i szybkiego wprowadzania DUŻEJ ilości tekstu, wszystko fajnie i pięknie. Jednak sam będąc świeżo po lekturze książki „Zabójczo skuteczne treści internetowe. Jak przykuć uwagę internauty?” (wyd.Helion) odnoszę wrażenie, że wszyscy robimy sobie tym KRZYWDĘ. Dlaczego, z tej prostej przyczyny, że wchodząc na niemalże dowolną stronę, nie dość że długo szukamy określonych i POTRZEBNYCH nam informacji, to jeszcze musimy ODFILTROWAĆ wartościowe treści od od tzw. zapychaczy.

Pozwoliłem sobie wybrać kilka kluczowych zdań z ów książki, które mam nadzieje rozwieją kilka mitów i zmuszą Cię do MYŚLENIA.

  1. O atrakcyjności strony internetowej decyduje nieznaczny ułamek jej zawartości.
  2. Internet jest pełny „zapychaczy” w których treść pochodzi prosto z dokumentów „papierowych”.
  3. Patrz jak i czego ludzie szukają, a nie jak działają wyszukiwarki.
  4. Ludzie w Internecie szybciej się irytują niż w rzeczywistości (Realu).
  5. Strona ciągle zwracająca na siebie uwagę może poważnie zdenerwować klientów.
  6. Więcej = zapychacz; mniej = przebój.
  7. Stwórz witrynę, którą będziesz w stanie zarządzać. Zarządzanie stroną to nie to samo co jej administrowanie. Zarządzaj treścią = dbaj o jakość i aktualność.
  8. Pomyśl o nieznajomym internaucie, bo przecież może on stać się klientem.
  9. Użytkownik – Nie, Czytelnik, klient, matki, ojcowie, biznesmeni – Tak. Wyobraź sobie swoją grupę docelową. Nie ma stron dla wszystkich. Nieprawdą jest, że możesz dotrzeć do każdego w sieci. Próbując tego dokonać, nie docierasz do nikogo.
  10. Najlepsza informacje najtrudniej zdobyć – i właśnie dlatego jest najlepsza.
  11. Zaufanie trudno zdobyć, ale łatwo stracić.
  • Ewa

    I to mi się właśnie podoba 🙂 Sama czytałam książkę i nadal jestem pod jej wrażeniem. Nie wiem, czy w tym 11 punktach da się wszystko streścić, ale jeśli ktoś prowadzi portal lub zamierza to robić w najbliższym czasie – powinien koniecznie przeczytać tą książkę. Warto!