Wydawca Pulsu Biznesu zaczyna ścigać

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedintumblrmailFacebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedintumblrmail

Po spółce INFOR Biznes, także Bonnier Business Polska, wydawca „Pulsu Biznesu” będzie ścigał redaktorów serwisów internetowych, które korzystają bez opłat lub/i zezwolenia z artykułów publikowanych w tym dzienniku oraz Pb.pl. Prezes BBP na podstawie analiz dostarczonych mu przez plagiat.pl – doszedł do wniosku, iż skala zjawiska jest tak duża. Jak przyznał (dla forsal.pl), spółka już wysłała do kilkunastu serwisów www wezwania, aby zaprzestali nielegalnego korzystania i je z pewnością usunęli.

Jak można przeczytać, nie tylko skala zjawiska jest duża, ale i wartość odszkodowań od serwisów internetowych, publikujących treści z naruszeniem praw wydawców – którą oszacowano na 2 mln zł ! Tak ta liczba robi wrażenie. Mam nadzieje, że niniejszy post, nie zostanie zakwalifikowany jako „nielegalny”, a wręcz przeciwnie jako informacyjno-odstraszający. Niestety lub stety czasy internetu bezprawia – powoli się kończą. To co cieszy jednych zmartwi małe redakcje, które bazują właśnie na cudzych artykułach, na zasadach przedruku w myśl  art. 25 oraz art.4 pkt 4  – ustawy prawo autorskie. Nie wiem czy niektórzy doczytali, ale np. pod artykułami na forsal.pl, czy gazetaprawna.pl jest zapis, iż kopiowanie całości lub fragmentów jest zabronione i może być ścigane prawnie. I rzeczywiście mają do tego prawo, wystarczy doczytać art. 25  pkt 1 (pr.autorskie), który to fragment brzmi:
„Wolno rozpowszechniać w celach informacyjnych w prasie, radiu i telewizji:

1)   już rozpowszechnione:
a)  sprawozdania o aktualnych wydarzeniach,
b)  aktualne artykuły na tematy polityczne, gospodarcze lub religijne, chyba że zostało wyraźnie zastrzeżone, że ich dalsze rozpowszechnianie jest zabronione,”. Pomijam tu kwestię, czy internet się załapuje to tej listy. Czuje lekkie zakłopotanie i psychiczny dyskomfort, gdyż w końcu to do mnie dotarło.

Przy okazji, Mec. Maciej Ślusarek, adwokat w kancelarii Leśnodorski, Ślusarek i Wspólnicy, wyspecjalizowany w prawie prasowym i autorskim – stwierdził m.in., że prostą informacją prasową, która nie podlega prawu autorskiemu jest np. prognoza pogody. Ciekawe czy dało by się to obronić w sądzie?

Tags: