Jeśli nie społecznościowy to może randkowy?

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedintumblrmailFacebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedintumblrmail

Od kilku tygodni można zaobserwować zwiększony ruch na wszelkiego typu serwisach randkowych. Z całą pewnością za ten stan możemy podziękować zimie i opadom śniegu. Ten związek widać w całej spowitej mrozem Europie. W Niemczech mówi się o 20-proc. wzroście liczby nowych randkowych profili, a serwis BBC News donosi, że na angielskich portalach towarzyskich ruch zwiększył się od 30 do nawet 50 proc. (według portalu obecny styczeń to jeden z najgorętszych okresów w tego typu serwisach).

Jak napisał niedzielny „Sunday Telegraph” – brytyjscy ekonomiści i położne przewidują w Wielkiej Brytanii jesienny baby boom, spowodowany właśnie surową zimą z początku stycznia. „Zakłóciła ona codzienną rutynę wielu gospodarstw domowych, zmuszając małżonków i partnerów do siedzenia w domu, czasem bez prądu lub gazu, a to sprzyja lepszemu poznaniu się i zbliżeniu”.

Wydaje się być zatem słuszne stwierdzenie mojego znajomego, że „im bliżej do Walentynek tym desperacja rośnie”. Z kolei, ja dodam od siebie, tak samo jak radość właścicieli tego typu serwisów. Tym bardziej, że nie jest wielką sztuką zrobić tego typu portal randkowy, gotowych rozwiązań  jest co najmniej kilka. Oczywiście rozwiązania, a więc gotowe skrypty to jedno, a „oszustwa” w postaci fikcyjnych profili to drugie, a przerost reklam nad treścią to trzecie.

AKTUALIZACJA: Rozmawiając ostatnio z kolegą z agencji interaktywnej, powiedział on wprost, „często klienci życzą sobie już na start min. 100-500 profili. Tak, aby serwis nie startował pusty. Wtedy bierzemy studenta lub kilku i … „.
Mimo dużej konkurencji w postaci: Sympatia, randki.o2, Przeznaczeni etc. może warto samemu coś sklecić. Jednak liczy się jednak dobry pomysł oraz ograniczenie grupy docelowej!. Tak dobrze przeczytałeś, portal randkowy dla całej Polski to już przeszłość. Czy pojedziesz na randkę do Suwałk, mieszkając w Jeleniej Górze. Nie sądzę, a miłość na odległość, no cóż. I pewnie większa osób tak myśli.

Tags:
  • No właśnie, ‚co najmniej kilka’ za dużo 🙂